Kiedy ponad sześć lat temu zaczynałem bawić się w koszulkowe badania, nie sądziłem, że to zajdzie tak daleko. Miało być szybko, kolorowo i historycznie, a na zakończenie cała historia koszulek Widzewa w formie książki miała trafić do Was. Niestety wygląda na to, że owa tematyka we wspomnianej formule jest niewyczerpywalna. Kolejne niepublikowane zdjęcia, nowe informacje, wypowiedzi zawodników… A książki jak nie było, tak nie ma.
Odkrywamy sekrety meczowych koszulek Widzewa
Pozostało więc pójść w pewnym sensie na kompromis. Mimo ciągłego braku czasu oraz różnego rodzaju zmian, wykorzystując e-wsparcie z zewnątrz postanowiłem zacząć dzielić się pozyskaną wiedzą w bardziej systemowy i regularny sposób.
Czy również to mi się nie uda? Zobaczymy. W każdym razie na ilość zebranego materiału narzekać nie mogę. Unikalne i retro koszulki Widzewa kryją w sobie tyle opowieści, że robić jest co – oby tylko starczyło zdrowia i zapału.

